Zew Zajdla (8). Powieści: Karolina Fedyk, “Skrzydła”

Dzisiejsza rekomendacja to mój pewny typ powieściowy do nominacji. Debiut powieściowy Karoliny Fedyk powinien był, moim zdaniem, doczekać się szerszego docenienia i mam szczerą nadzieję, że uzyskanie przez autorkę nominacji do nagrody im. Macieja Parowskiego dla obiecujących młodych twórców fantastyki będzie pierwszym do tego krokiem.

UWAGA: Dalsza część analizy zawiera spojlery. Jeżeli naprawdę nie chcesz znać żadnych szczegółów, przejdź na koniec (po drugiej ilustracji), po krótką bezspojlerową rekomendację.

Karolina Fedyk to kolejna z młodych stażem twórczyń i twórców w polskiej fantastyce, których nazwiska warto zapamiętać. Jej pierwsza powieść, wydana przez SQN w nierównej i chyba nieco “odpuszczonej” promocyjnie serii Fantastycznie Nieobliczalni, to, w mojej ocenie, na pewno najciekawszy powieściowy debiut fantastyczny 2019 w Polsce, a i nie wiem, czy nie najlepsza polska powieść fantastyczna tego roku (1).

Powieść Fedyk wygrywa przede wszystkim dwoma elementami. Po pierwsze, jest bogata i oryginalna światotwórczo. Autorka ukazuje nam starannie dopracowaną, własną wizję fantastycznego świata. Z jednej strony jej koncepty zakorzenione są w tradycji i najlepszych doświadczeniach gatunku (myślę, że Michał Cetnarowski raczej jej nie docenia, porównując z szalenie popularnym Brandonem Sandersonem, od którego – wiem, paradoks – polska debiutantka jest akurat światotwórczo IMHO ciekawsza i bardziej pomysłowa). Z drugiej strony Fedyk korzysta śmiało, przy budowie swojego świata, z doświadczeń antropologii i mitoznawstwa, odwołuje się też do zwyczajów, tradycji i koncepcji wielu kultur. Efektem jest świat, który nie jest ufantastycznioną wersją jednej ludzkiej kultury, ale barwnym, bogatym (ile tu nazw i miejsc! I ile językowych skojarzeń – fińskich, greckich, innych) konstruktem – obcym, a jednocześnie zbudowanym z elementów, które rozpoznajemy jako znane i wiarygodne; wystarczy spojrzeć na to, jak umiejętnie i pomysłowo Fedyk kreuje religię i mitologię w swojej powieści. Świat Raseny, gdzie magia powoływała do życia rzeczywistość, jest efektowny i dostatecznie obco niezwykły, żeby śnić się potem czytelnikom – a przynajmniej tej czytelniczce – po nocach. Ten świat – fantastyczny, dzięki subtelnej obecności wątków prawie-postapokaliptycznych bliższy momentami pomysłom na świat Andrzeja Sapkowskiego niż typowej secondary world fantasy – to zdecydowanie coś, dzięki czemu nie chcecie przegapić tej książki.

Drugą ogromną zaletą powieści Fedyk jest jej dbałość o kreacje postaci. To nie jest tekst do pochłonięcia w jeden wieczór – także dlatego, że bohaterowie są liczni i zróżnicowani i czytelnikowi zajmuje chwilę ogarnięcie myślą tej grupy. Fedyk stara się dawać nam postacie nieoczywiste, odbiegające od standardowego repertuaru fantasy, a jednocześnie subtelnie zarysowane i psychologicznie wiarygodne. Nieczęsto akurat w takiej fantasy, skupionej na kreacji świata, spotka się aż takie wyczucie do kreowania bohaterów.

Dodajmy do tego złożoną, misterną fabułę i fakt, że po tej powieści czytelnik zostaje z mnóstwem pytań: o relację człowieka i bóstwa, o rolę magii, o kwestie podboju, trwania kultur, osobistej wolności – a będzie chyba oczywiste, skąd moja wysoka ocena.

(1) Nie czytałam powszechnie docenianej powieści Distortion Cezarego Zbierzchowskiego, ale podejrzewam, że dostanie nominację do Zajdla i bez mojego głosu (szczerze mówiąc, patrząc po tym jak była oceniana, typowałabym ją w ogóle do zwycięstwa) – a wtedy ją nadrobię. Mam też lekko mieszane uczucia wobec skądinąd obiektywnie bezdyskusyjnie dobrej Baśni o wężowym sercu Radka Raka, co nie znaczy, że nominacja dla niej by mnie zdziwiła albo zmartwiła – z mojej konkretnej czytelniczej perspektywy każda nominacja dla fantastyki ambitnej, nowatorskiej, kulturowo zakorzenionej w szerokim literackim i społecznym kontekście to zysk 🙂

Ptaki w parku Tête d’Or w Lyonie. Zdjęcie moje.

GDZIE ZNALEŹĆ: Wydawca: SQN, seria Fantastycznie Nieobliczalni. Jest wydanie e-bookowe

ZA ILE: W tej chwili poniżej 25 PLN

DLA KOGO: Dla lubiących bogate światotwórstwo – w tym fantastyczne religie, ustroje, społeczności – skomplikowane i barwne światy, złożonych i nieoczywistych bohaterów. Przy czym – dla tych, którzy szukają w fantasy niekoniecznie tylko powielania modelu niegdyś stworzonego przez Tolkiena. i dla tych, którzy pamiętają “Róże dla Sirocco” Anny Brzezińskiej, bo to podobna światotwórcza wrażliwość.

Jeżeli komuś potrzeba informacji, jak nominować i głosować, albo w ogóle, o co chodzi z z tą nagrodą, to wszelkie informacje są na początku jednej z poprzednich notek z tego cyklu.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s